Janome Memory Craft 6600P- recenzja

janome memory craft 6600P

Zastanawiałam się poważnie czy zamieszczanie tego wpisu ma jakiś sens. Model Memory Craft 6600P został bowiem wycofany z produkcji. Ale… Po pierwsze w niektórych sklepach jest jeszcze dostępny, może to więc być ostatni moment na zakup. Po drugie, myślę że wpis może się również przydać osobom, które rozważają zakup modelu Memory Craft 6700P. Jest to nowsza, ulepszona wersja mojej maszyny do szycia, ma z nią jednak wiele wspólnych cech. Po trzecie- maszyna do szycia to nie telefon. To nie jest tak, […]

Czytaj dalej

Flanela i quilt- czy to się może udać?

quilt z flanelą

Jest taka jedna jedyna rzecz, która w mojej głowie potrafi połączyć mojego tatę i Kurta Cobaina 🙂 Flanela. Chyba tłumaczyć tu wiele nie trzeba. W mojej świadomości ten rodzaj tkaniny trwale połączył się z kraciastą roboczą (lub grunge’ową) koszulą. No ostatecznie z piżamą, która po praniu jest powykręcana na wszystkie strony. I tak bym sobie pewnie żyła ze swoimi skostniałymi poglądami, gdybym pewnego dnia nie odkryła, że flanela wkroczyła do sklepów z tkaninami pokazując swoje zupełnie nowe wcielenie.

Czytaj dalej

Jak mi się szyło Modern Fans czyli moje pierwsze łuki.

modern fans projekt

Szycie łuków śniło mi się po nocach. Wszelkie patchworkowe koła, półkola i fale wzbudzały mój zachwyt, ale… wydawały się czymś okropnie trudnym. No bo jak zszyć dwa zupełnie nie pasujące do siebie kawałki? Jak leżą płasko na stole to niby pasują, ale jak się je złoży prawą stroną do prawej coś zaczyna być nie tak. I ten strach przed nowym wyzwaniem okazywał się silniejszy niż chęć posiadania kółeczkowego kocyka. Do czasu. A dokładniej do czasu, gdy zobaczyłam wzór Modern Fans.

Czytaj dalej

Pikowana kosmetyczka lub piórnik DIY

pikowana kosmetyczka

Po pozytywnym wyniku testu markerów PILOT PINTOR przyszedł czas na prawdziwą zabawę, czyli wykorzystanie własnoręcznie pomazanej tkaniny. A że lubię szyć rzeczy praktyczne, postawiłam na kosmetyczkę. Ostatecznie uszyłam dwie i ostatecznie używam ich jako piórników. Ale mniejsza z tym, zasada powstawania będzie przecież taka sama, niezależnie od tego co wepchamy do środka;)

Czytaj dalej

Ręczne pikowanie i seks w wielkim mieście

tkaniny-na-quilt

Zaczęło się od wizyty na strychu. A mój strych to jak kto woli- graciarnia albo wyspa skarbów. W wielkim worze, wśród sztucznych, zupełnie bezużytecznych tkanin leżał całkiem spory kawałek czegoś. Sama właściwie nie wiem czego, ale jest szare, na pewno naturalne i jak dla mnie piękne. Wygląda trochę jak lniane płótno, ale jest mięciutkie i przyjemne w dotyku. Stawiam, że to jakaś mieszanka lnu z bawełną, ale wielkim znawcą przecież nie jestem. Znalezisko uprałam i wyprasowałam. Powietrze zaczynało właśnie pachnieć […]

Czytaj dalej

PILOT PINTOR- test na tkaninie

Chociaż wybór pięknych gotowych tkanin jest wręcz nieograniczony, zapragnęłam ostatnio uszyć kilka drobiazgów z tkaniny jedynej w swoim rodzaju bo pomalowanej samodzielnie, według własnego pomysłu, na moich zasadach. Oczywiście wiem, że można w dzisiejszych czasach zamówić materiał z zaprojektowanym przez siebie wzorem, ale mi chodziło bardziej o radość jaką daje samodzielne bazgranie. No i chciałam trochę poeksperymentować. 

Czytaj dalej