Pikowana kosmetyczka lub piórnik DIY

pikowana kosmetyczka

Po pozytywnym wyniku testu markerów PILOT PINTOR przyszedł czas na prawdziwą zabawę, czyli wykorzystanie własnoręcznie pomazanej tkaniny. A że lubię szyć rzeczy praktyczne, postawiłam na kosmetyczkę. Ostatecznie uszyłam dwie i ostatecznie używam ich jako piórników. Ale mniejsza z tym, zasada powstawania będzie przecież taka sama, niezależnie od tego co wepchamy do środka;)

Pikowanie w roli głównej

To nie jest typowy tutorial, jak uszyć kosmetyczkę/piórnik od podstaw. Od takich spraw są inni, bardziej doświadczeni niż ja. Pomysłów i wykrojów jest w internecie całe mnóstwo, sama z resztą chętnie z nich korzystam. A tutaj chciałam się skupić głównie na tym, jak zastosować pikowanie w tworzeniu takich drobnych użytkowych przedmiotów.

Zasada będzie taka sama- tworzymy pikowany „panel”, który następnie traktujemy jak kawałek tkaniny. A jaki wzór i wykrój wybierzemy to już nasza sprawa. Ale od początku…

Wybieramy wykrój na naszą kosmetyczkę i wycinamy kawałek tkaniny, uwzględniając zapasy na szwy oraz dodatkowy zapas około 1cm z każdej strony. Mój wykrój jest najprostszy na świecie, ponieważ to po prostu format A4 🙂 Wycięłam więc kawałek tkaniny o formacie A4+ dodatkowy 1cm z każdej strony. I to jest moment na zabawę mazakami/farbami/innymi mediami (chyba że używamy gotowej tkaniny).

Przygotowany kawałek materiału kładziemy na nieco większym kawałku wypełnienia. Nadają się tu wszelkiego rodzaju wypełniania używane do quiltów, ja miałam poliestrowe jednostronnie klejące o gramaturze 180g/m². Myślę, że wkład z klejem to tutaj idealne rozwiązanie, ale można użyć również kleju w sprayu lub tradycyjnie połączyć warstwy agrafkami. Po prostu robimy małą „kanapkę” 🙂 Moja ma tylko 2 warstwy, ale oczywiście można dać pod spód jeszcze jedną warstwę tkaniny (nawet jakiś zbędny paskudny kawałek- tego i tak nie będzie potem widać, jeśli wszyjemy podszewkę).

pikowanie kosmetyczki

Teraz najfajniejsza część całego przedsięwzięcia- pikowanie. Tak jak fantazja nam podpowiada;) Ja pobawiłam się tu w pikowanie ręczne muliną (bo takie- wydaje mi się-  bardziej pasuje do charakteru moich bazgrołów), ale można również przepikować wszystko na maszynie.

wypikowany panel na kosmetyczkę

Kolejny etap jest bardzo ważny w przypadku pikowania ręcznego, ale nie zaszkodzi również jeśli używaliśmy maszyny. Odrysowujemy na naszym gotowym panelu wykrój (z zapasami na szwy jeśli jest taka potrzeba). W moim wypadku odrysowuję kartkę A4- na zdjęciu poniżej to te fioletowe linie. Następnie po tych liniach przeszywamy bardzo gęstym zygzakiem i dopiero wtedy wycinamy. Taki zabieg ma na celu zabezpieczenie nitek pikowania przed ewentualnym wypruciem.

zabezpieczenie brzegów panelu

Teraz wystarczy już postępować zgodnie z instrukcjami wykonania naszego konkretnego wzoru, czyli powiedzmy wybór podszewki, wszycie zamka….. ale tak jak już mówiłam, nie o tym miało być…

wybór podszewki do kosmetyczki

Moje gotowe kosmetyczko-piórniki są najprostsze z możliwych, ale można też bardziej poszaleć i pokusić się na przykład o jakąś przestrzenną formę. Dla mnie najważniejsze było, żeby były praktyczne i takie też są. Można w nich pomieścić całkiem sporą garść rysunkowych przyborów, idealnie też pasuje podróżny zestaw kosmetyków do makijażu (z pędzlem, podkładem i małą paletką cieni włącznie :)).

Mam nadzieję, że chociaż trochę zainspirowałam Was do wykorzystania pikowania w małych, szybkich projektach. Ja uwielbiam takie drobne urozmaicenia, które sprawiają że bardzo prosta rzecz staje się nieco bardziej wyjątkowa. I nowe pomysły już czekają na realizację!

gotowe kosmetyczki piórniki